NIEDZIELA PALMOWA

 

Niedziela Palmowa lub Niedziela Męki Pańskiej rozpoczyna obchody Wielkiego Tygodnia.

 

Zwana też jest Kwietną lub Wierzbną. Wprowadzała ludzi w atmosferę wydarzeń bezpośrednio poprzedzających śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Tego dnia wierni uczestniczyli w nabożeństwie, podczas którego ksiądz święcił palmy - symbol odradzającego się życia.

Zwyczaj poświęcania palm wprowadzono do liturgii dopiero w wieku XI. Wierni przechowują je przez cały rok, aby w następnym roku mogły zostać spalone na popiół, którym są posypywane nasze głowy w Środę Popielcową. Procesja z palmami jest z jednej strony upamiętnieniem wydarzenia sprzed wieków, z drugiej zaś - kroczeniem wraz z Chrystusem ku ofierze, którą dzisiaj jest Msza Święta.

 

Kazimierz Sichulski „Niedziela palmowa” (tryptyk) 1906

W Kościele katolickim wierzba uważana jest za symbol zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy. Z jej gałęzi tradycyjnie przygotowuje się palmy wielkanocne. Gałęzie wierzby (również malin lub porzeczek) ścinano już w Środę Popielcową i wstawiano do naczynia z wodą, by zazieleniły się na Kwietną Niedzielę. Dołączano do nich też inne rośliny: bukszpan, barwinek, borówkę, cis, widłak.

Palma wielkanocna miała chronić ludzi, zwierzęta, domy i pola przed czarami, ogniem i wszelkim złem tej go i tamtego świata. Od dawna istniał zwyczaj połykania bazi, aby nie cierpieć na ból głowy i gardła, a sproszkowane „bagniątka” dodawano do leczniczych naparów, uzdrawiających zarówno ludzi, jak i zwierzęta. Bazie oberwane z poświęconej palmy mieszano z ziarnem siewnym, które podkładano pod pierwszą zaoraną skibę. Jeszcze dzisiaj można zobaczyć krzyżyki z palmowych gałązek wetknięte w pola, by broniły zasiewów przed burzami i gradobiciem.

Po powrocie z nabożeństwa chłostano się poświęconą palmą, wołając przy tym:

Nie ja biję - palma bije.

Wierzba bije. nie zabije.

Za tydzień Wielki Dzień.

Za sześć noc Wielkanoc.

 

Oto jak wspomina o zwyczajach Niedzieli Palmowej Mikołaj Rej: „W Kwietnią kto bagniątka (bazi) nie połknął, a będowego (dębowego) Chrystusa do miasta nie doprowadził, to już dusznego zbawienia nie otrzymał (…). Uderzano się także gałązkami palmowymi (wierzbowymi), by rozkwitająca, pulsująca życiem wiosny witka udzieliła mocy, siły i nowej młodości”.

Za czasów króla Zygmunta III istniały zrzeszenia aktorów-amatorów, którzy w roli Chrystusa, Kajfasza, Piłata, Judasza i in. chodzili po miastach i wioskach i odtwarzali misterium męki Pańskiej. Najlepiej i najwystawniej organizowały ten rodzaj przedstawienia klasztory. Do dnia dzisiejszego pasyjne misteria ludowe odbywają się w każdy Wielki Tydzień w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Zdzisław Piotr Jasiński "Niedziela Palmowa", 1891

Dzisiaj w miastach kupuje się palmy u ulicznych sprzedawców lub na jarmarkach okolicznościowych. Najczęściej wybieramy wierzbowe gałązki ozdobione baziami i bukszpanem albo dobrze znane palemki „wileńskie” - misternie uplecione z suszonych kwiatów, mchów i traw. Na wsi palmy wielkanocne przygotowuje się własnoręcznie. Jest jeszcze kilka miejsc w Polsce, gdzie do poświęcenia przynosi się pięknie zdobione, kilkumetrowej palmy.

 

SŁYNNE PALMY KURPIOWSKIE

Przypominają strzeliste, kwiatowe „kolumny niebios”: pień ściętego drzewka (jodły albo świerka), któremu pozostawiono zielony czub, oplata się na całej długości widłakiem, rozchodnikiem, wrzosem, borówką i zdobi się bibułkowymi kwiatami oraz kolorowymi, długimi wstęgami. Kurpie wierzą, że dzięki strzelistym i smukłym „słupom” ich dzieci będą równie wysokie („urośnij duże, jak to drzewko”). Podczas mszy w drewnianym kościółku we wsi Łyse, leżącej na skrzyżowaniu dróg z Myszyńca do Łomży i z Kadzidła do Kolna, można podziwiać nie tylko najpiękniejsze palmy kurpiowskie, ale również Kurpianki w strojach ludowych.