Spotkanie z SIENKIEWICZEM

 

Miłość, jako nasionko leśne z wiatrem szybko leci, ale gdy drzewem w sercu wyrośnie, to chyba razem z sercem wyrwać ją można  – mówił, słowami zaczerpniętymi z „Potopu”, Paweł Todryk. Odtwarzał on postać pisarza podczas wieczoru literackiego „Spotkanie z Sienkiewiczem”, które odbyło się 24 października 2016 roku w sali Liceum Społecznego im. E. Orzeszkowej przy Polskiej Macierzy Szkolnej w Grodnie. W ten sposób młodzież klas jedenastych, przygotowana przez nauczycielki języka polskiego Irenę Czerniak i Beatę Baraś, postanowiła uczcić Rok Sienkiewicza, związany ze sto siedemdziesiątą rocznicą urodzin i setną rocznicą śmierci wielkiego noblisty.

Tematem przewodnim autorskiego scenariusza stała się szeroko rozumiana miłość, gdyż ten genialny twórca – podobnie jak bohaterowie jego powieści – potrafił głęboko kochać. Niezwykłe dzieje prywatnego życia Henryka Sienkiewicza przedstawiły Anastazja Sorokina, Ilona Gonczaruk i Alina Siewruk, wcielając się w role trzech kolejnych żon – słynnych Marii. Opowiedziały widzom o dramatycznych losach pisarza, któremu nie dane było cieszyć się długo szczęściem domowego ogniska. Dopisywał ostatnie rozdziały „Potopu” jednocześnie opiekując się umierającą na gruźlicę ukochaną Marią Szetkiewiczówną... Wcześniej przez wiele miesięcy zabiegał o jej rękę, tak jak Jan Skrzetuski walczył o małżeństwo z Heleną Kurcewiczówną. Zgromadzona na sali publiczność wysłuchała fragmentu „Ogniem i mieczem”, opisującego narodziny tego uczucia oraz „Dumki na dwa serca”, przepięknie zaśpiewanej przez Wiktorię Kasianik.

Henryk Sienkiewicz kochał również podróże. Był wiecznym wędrowcem. Do czasu otrzymania w darze narodowym dworku w Oblęgorku, nie miał nigdy stałego adresu. Ciągnęło go w świat, do miejsc wówczas niezwykle egzotycznych. Zwiedził nie tylko Europę, ale Amerykę i Afrykę. Zgromadzone za granicą doświadczenia dostarczały mu inspiracji do tworzenia kolejnych dzieł. Tak narodziły się „Listy z podróży do Ameryki” i „Listy z Afryki”, publikowane w ówczesnych gazetach.

Wiedział jednak, że w XIX wieku, w dobie powstań narodowych, udziałem wielu Polaków stała się tułaczka po świecie i wiążąca się z nią wieczna nostalgia. Tych bezimiennych, zapomnianych patriotów reprezentuje Skawiński – bohater „Latarnika”. Fragmenty noweli recytowała przejmująco Marta Dzieszkiewicz. Dopełnieniem jej wystąpienia były wzruszające słowa piosenki „Polskie kwiaty”, zaśpiewanej przez Wiktorię Kasianik.

W ten sposób uczestnicy wieczoru zbliżyli się do głównego kręgu tematycznego twórczości Henryka Sienkiewicza – patriotyzmu. Miłość do ojczyzny przepełniała go zawsze. W imię tego uczucia stawiał bohaterów „Trylogii” przed wyborami wręcz nadludzkimi – Andrzej Kmicic poświęcił nie tylko miłość do ukochanej, ale i zbawienie swojej duszy, łamiąc przysięgę złożoną na krzyż, byle służyć ojczyźnie. Bo czymże jest życie jednego człowieka wobec konieczności ocalenia kraju? Takiego myślenia uczył pisarz Polaków pod zaborami. Wiedział, że tylko gotowość do całkowitego oddania się obronie wyznawanych wartości, mogła w przyszłości doprowadzić do odrodzenia niepodległego państwa. Dlatego nie zabrakło podczas spotkania fragmentów „Krzyżaków” i „Potopu”, przypominających o momentach narodowego solidaryzmu i chwały. Odczytały je Ilona Gonczaruk i Julia Nikołajczuk.

W polskiej kulturze miłość do ojczyzny splatała się zawsze z miłością do Boga. Podczas potopu szwedzkiego magnateria i szlachta zapomniały o prywacie i wzajemnych animozjach, gdy najeźdźca ośmielił się targnąć na najświętsze miejsce w kraju – jasnogórskie sanktuarium. O czci, jaką nasz naród otacza Najświętszą Marię Pannę, przypomniały słowa piosenki „Dokąd idę”, zaśpiewanej – przy akompaniamencie gitary – przez Karolinę Zankowską.

Swoją żarliwością religijną Sarmaci przypominali pierwszych chrześcijan, gotowych umierać za wiarę. Prześladowania wyznawców Chrystusa przedstawił Henryk Sienkiewicz w swej najsłynniejszej powieści, tłumaczonej na kilkadziesiąt języków świata – „Quo vadis”. Polina Apanowicz odczytała słuchaczom fragment, opowiadający o męczeńskiej śmierci świętego Piotra. Sala była też pod wrażeniem wykonanej przez Anastazję Sorokinę piosenki „Quo vadis, Domine”.

Nie tylko Polacy uważali Henryka Sienkiewicza za genialnego twórcę powieści historycznej. W 1905 roku uhonorowano go Nagrodą Nobla. Wiedział, jakie znaczenie polityczne ma ten ogromny zaszczyt. W swoim przemówieniu odważył się przypomnieć o ojczyźnie, mimo że nadal trwały zabory: Wszystkie narody świata idą w zawody o tę nagrodę w osobach swoich poetów i pisarzy (...). Jednakże zaszczyt ten, cenny dla wszystkich, o ileż cenniejszym być musi dla syna Polski!....Głoszono ją umarłą, a oto jeden z tysięcznych dowodów, że ona żyje!... Głoszono ją niezdolną do myślenia i pracy, a oto dowód, że działa!... Głoszono ją podbitą, a oto nowy dowód, że umie zwyciężać!

 


Młodzi aktorzy – uczestnicy wieczoru literackiego:

(od lewej) Julia Nikołajczuk, Marta Dzieszkiewicz, Ilona Gonczaruk,  Jarosław Sorokin, Anastazja Sorokina, Paweł Todryk, Alina Siewruk,  Polina Apanowicz, Wiktoria Kasianik, Karolina Zankowska.

Pisarzowi nie dane było dożyć odzyskania niepodległości, chociaż przeczuwał bliskie odrodzenie kraju. Do ojczyzny powróciły tylko jego szczątki, pochowane w katedrze św. Jana w Warszawie. O ostatnich latach życia autora „Trylogii” przypomniał słuchaczom Jarosław Sorokin. Odszedł człowiek, ale pozostało jego dzieło, świadectwo patriotyzmu i niezłomnej wierności ideałom.

Beata Baraś

nauczycielka języka polskiego,

 skierowana przez ORPEG w Warszawie

 

Nauczycielki języka polskiego (od lewej) Beata Baraś i Irena Czerniak i

Paweł Todryk – Henryk Sienkiewicz

 

Zdjęcia pochodzą z zasobów Beaty Baraś (nauczycielki języka polskiego, skierowanej przez ORPEG w Warszawie) oraz Centrum Informatyczno-Wydawniczego SZ PMS

Zapraszamy do galerii zdjęć!