Moja wierna mowo – kim jestem bez ciebie?

O sukcesach uczniów podczas XXIV Olimpiady Literatury i Języka Polskiego

 

 

  Czym jest ojczyzna? Aż do schyłku oświecenia utożsamiano ją po prostu z rodzinną ziemią. W czasie zaborów pojawiła się konieczność przeformułowania tego pojęcia – przecież państwo, jako określone terytorium z własnymi granicami i rządem, przestało istnieć. Wówczas uznano, że Polska znajduje się w sercu każdego jej obywatela, a głównymi elementami tożsamości narodowej stały się rodzimy język i literatura. „Płomień rozgryzie malowane dzieje, / Skarby mieczowi spustoszą złodzieje, / Pieśń ujdzie cało” – przypominał rodakom Adam Mickiewicz w „Konradzie Wallenrodzie”. To właśnie polszczyzna oraz powstające w niej dzieła zyskały rangę „arki przymierza / Między dawnymi i młodszymi laty”, zapewniając kulturową ciągłość, zapobiegając wynarodowieniu kolejnych pokoleń, żyjących w niewoli.

  Od tej pory, dla wszystkich, którym przyszło żyć na obczyźnie, język polski stanowił niezwykle cenną cząstkę ojczyzny. „Moja wierna mowo, / służyłem tobie. / Co noc stawiałem przed tobą miseczki z kolorami, / żebyś miała i brzozę i konika polnego i gila / zachowanych w mojej pamięci. // Trwało to dużo lat. Byłaś moją ojczyzną, bo zabrakło innej.” – wyznawał w emigracyjnym wierszu Czesław Miłosz, tęskniąc w odległym Berkeley za Polską. Mimo że doskonale znał język angielski i francuski, nadal w USA pisał po polsku. Uważał, że poeta wyrzekający się własnej tożsamości narodowej staje się nikim, nawet jeśli dzięki tej decyzji zyskuje rzesze nowych czytelników.

  Dbałość o piękno mowy ojczystej oraz poznawanie przez młodzież literackich arcydzieł to cel przyświecający od lat organizatorom olimpiady literatury i języka polskiego. Uczestniczą w niej również uczniowie z państw ościennych: Białorusi, Litwy, Łotwy, Ukrainy, Słowacji, dla których polszczyzna jest częstokroć jedynym łącznikiem z krajem. W Grodnie gospodarzem XXIV OLiJP była Polska Macierz Szkolna.

 

(Wspólne zdjęcie uczestników, jurorów, nauczycieli i gości XLVI OLiJP w Grodnie)

 

 W wyniku eliminacji rejonowych wyłoniono grupę dwudziestu jeden osób, dopuszczonych do etapu centralnego. Odbył się on w dniach 27-28 lutego 2016 roku. Do rywalizacji przystąpili uczniowie ze szkół w Mińsku, Wołkowysku, Mohylewie i Grodnie. Pierwszego dnia uczestnicy pisali test gramatyczny oraz wypracowanie na jeden z zaproponowanych tematów. Zamiast rozprawki można było również podjąć się interpretacji wiersza. Do etapu ustnego zakwalifikowało się dwanaście najlepszych osób. Podczas rozmowy z komisją należało wykazać się znajomością problematyki trzech wybranych lektur, wiedzą dotyczącą epok, nurtów, gatunków literackich, zagadnień filozoficznych itp. Sprawdzano także poprawność językową oraz bogactwo słownictwa. Poziom przygotowania uczestników oceniało polskie jury: dr Barbara Olech i mgr Monika Jurkowska z Uniwersytetu w Białymstoku oraz mgr Anna Kietlińska – prezes Podlaskiego Oddziału Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”.

  Ostatecznie wyłoniono grupę sześciu finalistów, którzy będą reprezentować Białoruś na szczeblu centralnym olimpiady w Polsce. W gronie zwycięzców znaleźli się:

 

Maksym Pietruszkiewicz – Liceum Społeczne im. E. Orzeszkowej w Grodnie (I miejsce)

Bożena Gościło – Liceum w Mińsku (II miejsce)

Marta Dzieszkiewicz – Liceum Społeczne im. E. Orzeszkowej w Grodnie (III miejsce)

Ewelina Pęska – Polska Szkoła w Grodnie (III miejsce)

Jana Lasota – Szkoła Polska w Mohylewie (IV miejsce)

Uliana Gryńko – Liceum Społeczne im. E. Orzeszkowej w Grodnie (IV miejsce)

 

(Finaliści z liceum Społecznego im. E. Orzeszkowej w Grodnie razem z konsultantką Beatą Baraś)

 

  Wszyscy uczestnicy tegorocznej olimpiady otrzymali nagrody książkowe i pamiątkowe dyplomy. Najlepszych uhonorowano dodatkowo czytnikami e-booków. Fundatorami nagród byli Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego oraz Miasto Białystok. Laureatom wręczali je goście honorowi uroczystości – przedstawiciele Konsulatu RP w Grodnie – Marzena i Jan Demczukowie, życząc, aby olimpijskie sukcesy otworzyły drogę go spełniania dalszych marzeń. Natomiast członkowie jury, dziękując uczniom i przygotowującym ich polonistom, podkreślili ogromny postęp, widoczny w pracach językowych, zarówno w zakresie stylistyki, jak i bogactwa słownictwa, w porównaniu z wcześniejszym etapem. Jurorzy, czytając wypracowania, z zainteresowaniem zapoznawali się z przemyśleniami młodzieży, dotyczącymi literatury ojczystej.

   Liceum Społeczne im. E. Orzeszkowej w Grodnie jest dumne, że w gronie laureatów znalazło się aż troje jego wychowanków. Maksym Pietruszkiewicz i Marta Dzieszkiewicz to uczniowie konsultantki z Polski Beaty Baraś, Uliana Gryńko uczęszcza do klasy polonistki Oksany Świtelskiej. Do udziału w części gramatycznej XLVI OLiJP przygotowywała ich konsultantka Alicja Jach, do części literackiej – Beata Baraś. Należy jednak podkreślić, że na sukces zwycięzców złożył się wysiłek wszystkich nauczycieli, którzy w przeszłości uczyli ich języka polskiego oraz ciężka praca samych uczniów, poświęcających wiele godzin na poszerzanie swojej wiedzy dzięki dodatkowym zajęciom i lekturze.

Poczytajmy, jak oceniają udział w olimpiadzie:

 

Maksym Pietruszkiewicz – zdobywca I miejsca na szczeblu centralnym:

 

 Początkowo przychodziłem na dodatkowe zajęcia, po prostu żeby posłuchać o polskiej literaturze. Zainteresowała mnie. Pomyślałem, że warto spróbować swoich sił podczas zbliżającej się olimpiady. Nie sądziłem, iż trzeba będzie aż tak ciężko pracować. Chwilami chciałem zrezygnować.

 

(Zwycięzca Maksym Pietruszkiewicz razem z konsultantką Beatą Baraś)

  Najtrudniejsze okazało się pisanie rozprawki. Żeby na tym etapie zdobyć dużo punktów, trzeba w dość ograniczonym czasie jednocześnie dokonać właściwej analizy i interpretacji utworów, zachowując myśl przewodnią wypracowania oraz napisać swoje przemyślenia poprawną polszczyzną. Niełatwe było również opanowanie wiadomości z teorii literatury i interpretacja liryki.

  Teraz, oczywiście, nie żałuję. Polubiłem polską klasykę, szczególnie twórczość Henryka Sienkiewicza. Wiele dzieł niesie głębokie przesłanie, skłania do przemyśleń. Nic dziwnego, że Polska ma w dziedzinie literatury tak wielu laureatów Nagrody Nobla. Dzięki przygotowaniu do olimpiady, znacznie podniosłem poziom swoich umiejętności językowych. W przyszłości będzie mi łatwiej studiować w Polsce.

  Rodzice byli dumni, że odniosłem tak wielki sukces. I zdziwieni, ponieważ jestem raczej pasjonatem biologii i chemii... Nie sądzili, że mam zainteresowania humanistyczne. To było dla nich spore, ale miłe, zaskoczenie.

 

Marta Dzieszkiewicz – zdobywczyni III miejsca na szczeblu centralnym:

  Zgłosiłam się do udziału w olimpiadzie, ponieważ mama zawsze mnie zachęcała, abym uczestniczyła w konkursach. Zasugerowała to również konsultantka z Polski Alicja Jach. Spodziewałam się, że będzie trudno. Największy kłopot sprawiło mi łączenie wiadomości literackich z historycznymi. Zawsze jednak lubiłam czytać książki i uczyć się gramatyki, więc mimo stresu odczuwałam satysfakcję. Paradoksalnie stres pomaga. Dzięki niemu lepiej się koncentruję, szybciej kojarzę potrzebne informacje. Po prostu w takiej chwili wiem, że muszę zrobić wszystko, żeby uzyskać jak najlepszy wynik.

  Udział w olimpiadzie bardzo mi pomógł. Teraz mam o wiele większą wiedzę i bogatszy zasób słownictwa. Dużo czytałam. Lepiej poznałam i język polski, i literaturę. Potrafię scharakteryzować epoki literackie, pogłębiłam też wiedzę o historii kraju.

  Czasami mama martwiła się, że za dużo pracuję i zbyt późno kładę się spać. Kiedy jednak znalazłam się wśród laureatów, w domu zapanowała ogromna radość. Przecież wszyscy trzymali za mnie kciuki!

 

 

My również trzymamy kciuki, aby reprezentanci Białorusi odnieśli sukces na szczeblu centralnym w Polsce.

Beata Baraś